Nie lękaj się poznać prawdy o sobie!

Żyj w świetle Bożej łaski!

 Bądź jak dziecko pełen prostoty i radości!

Nie ma dla ciebie

innego źródła nadziei

jak miłosierdzie Boga!

 

 

 

 Wszystko mamy w Chrystusie.

Wszystkim dla nas jest Chrystus.

Jeśli chcesz opatrzyć swoje rany – On jest lekarstwem.

Jeśli trawi cię gorączka – On jest źródłem wody.

Jeśli padłeś ofiarą niesprawiedliwości – On jest sprawiedliwością.

Jeśli potrzebujesz pomocy – On jest siłą.

Jeśli boisz się śmierci – On jest życiem.

Jeśli pragniesz nieba – On jest drogą.

Jeśli chcesz uniknąć ciemności – On jest światłem.

Jeśli szukasz pokarmu – On jest pożywieniem.

św. Ambroży

Być człowiekiem znaczy: każdego dnia starać się być lepszym.

Życie nie musi obfitować w wielkie wydarzenia. Codzienny obowiązek, prosty i niepozorny, wystarczy, aby je upiększyć i uszlachetnić. Henri Bordeaux

GRZECH

Nie mów: Jego miłosierdzie, jest wielkie; przebaczy mi wiele grzechów. Bo w Nim jest miłosierdzie i gniew, a na grzeszników spadnie Jego gniew karzący. Mądrość Syracha

We wszystkich uczynkach pamiętaj o swoim końcu, a nigdy nie popadniesz w grzech. Mądrość Syracha

Nic potrzebują lekarza zdrowi, ale chorzy, nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników. Z Ewangelii

Przez grzech dusza z przybytku Ducha Świętego robi się ruderą diabła. św. Anzelm

Ktoś, kto jest w stanie grzechu, jest zawsze smutny. Pomimo swojego zaangażowania jest zdegustowany i znudzony wszystkim. św. Jan Vianney

Grzech ściąga nam na głowę trzy nieszczęścia: czyni nas niewolnikami, pozbawia wszystkich dóbr i kładzie nas pod stopy demonów, które depczą nas niczym błoto. św. Albert

Niech dusza, która od grzechu przechodzi do życia doskonałego nie myśli, że wszystko zrobi w jednej chwili. Świt powoli rozjaśnia mroki. św. Franciszek Salezy

Prawdą jest, że uczucie do grzechów drobnych nie zabija miłości, ale trzyma ją tak spętaną, że zabierając jej wolność nie pozwala na działanie. św. Franciszek Salezy

Boję się tylko dwóch rzeczy: śmiertelnego grzechu, który zabija duszę i śmierci cielesnej, która zaskakuje tego, kto znajduje się w niełasce u Boga. św. Jan Bosko

Nie ciesz się jak głupiec, ponieważ podczas gdy wiesz, ile grzechów popełniłeś, nie wiesz, czy Bóg cię przyjął; lękaj się Boga, ale miej ufność w Nim. św. Jan od Krzyża

Kto unika grzechu tylko zewnętrznie i nie wyrywa jego korzenia ze swojego serca, mało zyska: pokusy szybko powrócą, aby go zaatakować i będzie mu jeszcze gorzej. Lepiej zwyciężysz pomału, przez odważną cierpliwość, z pomocą Boga, niż przez gniewny opór i wybuchy zniecierpliwienia. św. Tomasz à Kempis

Kto chce zgrzeszyć, niech wyjdzie z mojego domu: wyjdzie przez drzwi albo wyskoczy przez okno, ale w moim domu się nie grzeszy. S. G. B. Cottolengo

Prawdziwą przyczyną całego zła jest grzech. Unieszczęśliwia narody. Chcemy zatem oddalić zło, które nas dręczy i zabezpieczyć od tego, które nas przerasta? Oddalmy ich przyczynę: grzech. św. Jan Bosko

Wróg weźmie nad nami górę, kiedy wpędzi nas w śmiertelny grzech, ale o wiele bardziej nad nami zapanuje, kiedy uda mu się sprawić, że zapomnimy o Bogu. św. Albert

Kto grzeszy śmiertelnie, dopuszcza się potrójnego zła: grzeszy przeciwko Bogu, zabierając mu duszę przez Niego stworzoną i odkupioną; grzeszy przeciwko sobie samemu, zabierając sobie swego Pana; grzeszy przeciwko bliźniemu, pozbawiając go cennej pomocy własnych modlitw. św. Albert

Grzeszenie jest rzeczą ludzką, trwanie w nich diabelską, nienawidzenie ich chrześcijańską, porzucanie ich boską. F. Logau

Bóg nie zniósł ryzyka. Przyszedł razem z nami się na nie wystawiać. Bóg nie zniósł grzechu. Pomyślał, że lepiej go przebaczyć. L. Evely

Lepiej być oskarżonym o podłość i słabość, niż nie dotrzymać przysięgi i zgrzeszyć przeciwko Bogu. Lepiej milion razy wydać się niewiernym w oczach świata niż być takim w stosunku do siebie samego. Gandhi

Pierwszą i największą męką tego, kto zgrzeszył, jest to, że zgrzeszył. Seneka

Nieużyteczne jest wyznawanie grzechu, nawet lekkiego, bez określenia sobie w związku z nim chęci poprawy. św. Franciszek Salezy

Wasza praca będzie dobra tylko wtedy, kiedy będziecie nienawidzić grzechu nie grzesznika, błędu a nie ignoranta. G. Goyau

Nie zapominaj, synu, że dla ciebie na ziemi jest tylko jedno zło, którego musisz się lękać i z łaską Bożą omijać: grzech. św. Josemaria Escriva

Dusza przyzwyczajona do grzechu powszedniego kończy na tym, że nie dostrzega już granic dzielących go od ciężkiej winy. bł. Elżbieta od Przen. Trójcy

Proszę, o Panie, o jednoczesne doświadczenie bólów natury z powodu moich grzechów oraz pocieszenia Twojego Ducha dzięki Twojej łasce, ponieważ jest to prawdziwy stan chrześcijaństwa. Pascal

To nie grzesznik wraca do Boga, prosząc go o przebaczenie, ale to sam Bóg biegnie za grzesznikiem i przyprowadza go do siebie. św. Jan Maria Vianney

To nie Bóg nas skazuje, to my sami skazujemy się naszymi grzechami. Skazani nie mogą oskarżać Boga, tylko samych siebie. św. Jan Maria Vianney

Módlcie się za grzeszników; to najpiękniejsza i najbardziej użyteczna z modlitw; istotnie, sprawiedliwi są na drodze do nieba, dusze czyśćcowe są pewne, że tam wejdą, a grzesznicy... biedni grzesznicy... Wszystkie modlitwy są dobre, ale nie ma lepszej od tej. św. Jan Maria Vianney

Grzesznik po winie obiecuje sobie rozrywkę, ale otrzymuje tylko gorycz z powodu wyrzutów, które gnębią jego sumienie. św. Albert

Grzesznik słusznie może się porównać z tym, kto na swoich ramionach niesie ogromny ciężar. Idzie zgarbiony, przychodzi spóźniony, może nawet pośliznąć się i przewrócić. Tak dzieje się z grzesznikiem, który niosąc ciężar winy, idzie z trudem ku niebu i nierzadko spada w przepaść zła. św. Albert

Czas, w którym żyjemy daleko od Boga, to długi czas, ponieważ grzech rodząc nudę i smutek sprawia, że czas nam się dłuży; ale czas spędzony z Bogiem w jego łasce jest zawsze krótki, ponieważ miłość Boża sprawia, że mija szybko. św. Albert

Ci, którzy żyją w grzechu, żyją w ciemnościach; grzech jest istotnie nazywany ciemnością, ponieważ czyni ciemną duszę, która go popełnia. św. Albert

Każdy grzech może być przebaczony! Nie może być darowany tylko ten jeden – ten, który zakrywasz przed Bogiem. Ten, którego nie chcesz widzieć, który tłumaczysz, za który sam chcesz zapłacić. Jose H. Prado Flores

Nie ma dziś kto nauczyć młode pokolenia cnót, gdyż nikt nie potępia już grzechów... Jak można potępiać nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gdy zasypywani jesteśmy przepisami, recenzjami na temat restauracji, zachętami do kosztowania smaku jedzenia i degustacji win... Obżarstwo jest dobre, przydaje się bowiem rynkowi. Lucetta Scaraffia

Grzech tych, którzy bluźnią przeciwko Jezusowi Chrystusowi królującemu w niebie, jest równy ciężarowi grzechu tych, którzy Go ukrzyżowali. św. Augustyn

Wyjawienie ciężkich, ukrytych upadków bliźniego, jest grzechem ciężkim. św. Maksymilian Maria Kolbe

Stare grzechy mają długie cienie. Agata Christie

Któż nie dostrzega tego, że największą pokusą do grzechu jest nadzieja bezkarności. Cyceron

W tym, w czym sami grzeszymy, jesteśmy najbardziej surowi dla innych. Wiesław Brudziński

Jedni przez grzech się wznoszą, inni przez cnotę upadają. William Shakespeare

Każdy grzech jest brakiem miłości. Walther Rathenau

Można zgrzeszyć i nosem, kiedy się go wtyka w sprawy innych ludzi. św. Filip Nereusz

Cudze winy mamy na oku, własne za plecami. Sentencja łacinska

Jak poważnie traktujesz grzech, tak samo poważnie traktujesz Boga. Joachim Günther

Nie ma grzechu, w którym nie byłoby przewinienia przeciw bliźniemu. Karl Rahner

Grzech jest mikro-chaosem. Georges Bernanos

Każdy grzech jest próbą wypełnienia pustki. Simone Weil

 «  1  2  3  4  5  6  7  [8]  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  » 

Powrót

Rachunek sumienia:

   W rachunku sumienia staramy się poznać, w jakim stopniu konkretne nasze czyny są dobre lub złe. Zdajemy sobie również sprawę, w jakiej mierze życie nasze jest odbiciem życia Chrystusowego i w Nim wzrasta, rozwija się czy kurczy i nie martwieje. Staramy się uchwycić obowiązki stanu i zdać sobie sprawę nie tylko z tego cośmy uczynili złego, ale również zdać sobie sprawę ze wszystkich zaniedbań, co powinniśmy uczynić, a nie uczyniliśmy wskutek wygodnictwa, lenistwa, tchórzostwa, itd. Zdać sobie sprawę ze swej skłonności głównej czy wady, z której nasze upadki wypływają. Wada ta w dużej mierze wyciska swe piętno na naszym życiu duchowym, na naszym sposobie myślenia, wartościowania, osądzania, odczuwania oraz na naszych sympatiach i antypatiach, na naszym chceniu i działaniu.

  Wada główna przybiera czasem formę cnoty, stąd nie zawsze łatwo ją poznać. Szukanie siebie i narzucanie swego zdania może podawać się za gorliwość. Aby poznać swoją wadę główną potrzebna jest pokora. Niezbędna jest modlitwa o światło Ducha Świętego, aby wadę poznać. Pomocne może być stawianie sobie pytania:, do czego skłaniają mnie moje najzwyklejsze zainteresowania z rana, gdy się budzę, lub gdy jestem sama?

  Dokąd zmierzają samorzutnie moje myśli i pragnienia? Jaka jest przyczyna lub źródło mego smutku i mojej radości, jaki jest główny motyw moich czynów? Gdzie jest moje serce? Z wnętrza mojego usłyszę odpowiedź. Odbywa się to intuicyjnie szybko. Mogę to powtórzyć szereg razy na dzień. Jest to szybki i pewny rzut oka, który mi mówi, ku czemu skierowana jest moja dusza, czy ku Bogu czy ku sobie, a może ku rzeczom zewnętrznym?

  Jeżeli mechanizm życia wewnętrznego jest źle nastawiony przez wadę główną, może zniekształcić, a nawet zniszczyć całe życie duchowe.

  Niezbędny jest rachunek sumienia pod koniec dnia. Nie należy nigdy go opuszczać.

  W rachunku sumienia unikać liczenia. Chodzi tutaj o akt religijny, zbadanie swego stosunku do Boga, do drugiego człowieka i do siebie. Rachunek sumienia ma nas złączyć z Panem Bogiem, ma nam ukazać, kim naprawdę jesteśmy w Jego oczach.

 

 

Rachunek sumienia obejmuje:

 

Stawienie się w obecności Bożej, skupienie;

Zdanie sobie sprawy z upadków, z niedoskonałości, z pominięcia okazji do dobrego;

Uchwycenie źródła tych niedoskonałości;

Podziękowanie Panu Bogu za otrzymane łaski i dary;

Szczery żal i postanowienie poprawy;

Prośbę o wytrwanie i oddanie się Bogu.


Modlitwa przed Rachunkiem sumienia:

 

Stwórco i Ojcze, który znasz moją niegodność,

uwielbiam Cię, dziękuję za wszystko,

przepraszam, daruję wszystko wszystkim

i serdecznie proszę:

Swoim światłem ogarnij mnie...

Miłością rozgrzej moje serce,

Mądrością ożyw mój umysł,

Siłą wzmocnij moją wolę ­–

bym mógł dokładnie widzieć siebie

w świetle Ewangelii jak w zwierciadle...

widzieć mój sposób bycia i działania...

widzieć moje życie zgodne z Ewangelią

i odbiegające od niej...

Daj mi być na wzór Chrystusa

i z Jego pomocą w Duchu Świętym:

dobrym dzieckiem Twoim, wiernym Kościołowi i Jego Matce

oraz prawdziwym przyjacielem wszystkich ludzi moich sióstr i braci.

Amen.

Zastanów się:

Jak rozpoczynasz dzień?

Czy pamiętasz, po co przyszłaś do zakonu, czego świadomie się podjęłaś?

Czy coraz więcej pragniesz Boga?

Czy jesteś wewnętrznie uczciwa względem powołania?

Przez co osobiście czujesz się włączona w realizację charyzmatu Zgromadzenia?

Jak wypełniasz misję, którą Zgromadzenie Ci zleca?

Co czynisz dla większej chwały Boga?

Czy masz głęboki szacunek dla szarej, codziennej rzeczywistości jako ram dla rzeczywistości Bożej?

Czy pod skrzydłami Zgromadzenia nie tworzysz sobie swojego prywatnego świata potrzeb, marzeń, ambicji, celów, prac, własnego programu życia?

Jaka jest Twoja gorliwość w trosce o zbawienie ludzi, do których jesteś posłana?

W jaki sposób uczestniczysz w dziele budowania powołań?

Czy nie wyrażałaś swojego niezadowolenia przez szemranie, bunt i narzekanie?

 

Modlitwa, życie duchowe

Czy z wiarą uczestniczysz w Ofierze Mszy św.?

Jak wygląda Twoje przygotowanie oraz dziękczynienie po Komunii Świętej?

Czy pamiętasz o dziękczynieniu Bogu za otrzymane dary?

Czy pamiętasz o tym, że pierwszym obowiązkiem osoby konsekrowanej jest modlitwa, a nie praca zawodowa, czy jakieś inne zajęcia?

Czy nie przedkładasz pracy nad modlitwę?

Czy nie jesteś dobrowolnie roztargniona podczas modlitwy, ćwiczeń duchowych;
czy odprawiasz je jako uwielbienie Boga, czy tylko ze zwyczaju i czy ich nie opuszczasz?

Jak przeżywasz sakrament pokuty?

Czy podejmujesz decyzje w wierności Duchowi Świętemu?

Czy dostosowujesz swoje życie do okresu liturgicznego?
Jak przeżywasz Wielki Post, dzień pokuty, dzień skupienia, każdy piątek?

Jak zachowujesz się w kaplicy i czego to jest świadectwem?

 

Praca

Czy uczciwie wykonujesz powierzoną pracę w pełni angażując się w nią?

Czy będąc zdrową i sprawną, nie żyjesz na koszt wspólnoty, marnując czas na niepotrzebne rzeczy?

Czy dbasz o stworzenie życzliwej, przyjaznej atmosfery w miejscu pracy?

Czy brakiem punktualności nie narażasz innych na stratę czasu?

Czy widzisz tylko własne podwórko i dbasz o perfekcję w swoim dziale pracy,
a nie widzisz, że siostra obok upada ze zmęczenia?

Czy nie narzekasz wciąż na trud pracy?

Czy nie dajesz się ponieść w swojej pracy duchowi gorączkowości, niepokoju, pośpiechu, nerwowości, niecierpliwości?

Czy nie jesteś zbytnio zapędzona w pracy, kosztem modlitwy czy miłości bliźniego?

Czy przypominasz sobie, że sama możliwość pracy w winnicy Pana jest już nagrodą,
i czy nie domagasz się denara współczucia, szacunku, uznania...?

 

Mowa i milczenie

Jaka jest Twoja troska o dobre imię Zgromadzenia?

Czy nie zajmujesz się plotkarstwem, obmową – zwłaszcza rozgłaszaniem cudzych błędów, wyśmiewaniem?

Czy nie zajmujesz się tym, co do Ciebie nie należy; nie wypowiadasz opinii, ocen, których nie musisz wydawać?

Czy nie mówisz źle o innych bez uzasadnionej przyczyny?

Czy podkreślasz dobro w drugim człowieku?

Jak wygląda Twoja kultura słowa?

Czy potrafisz byś dyskretna?

Jaka jest Twoja odpowiedzialność, wierność danemu słowu?

Czy nie ma dwulicowości w Twoim postępowaniu, że co innego myślisz, co innego mówisz i co innego robisz?

Czy uważnie słuchasz mówiącego; czy nie wpadasz w środek jego wypowiedzi,
nie przerywasz, by zacząć mówić o sobie?

Czy nie stosujesz tonu „wszystkowiedzącego”?

Jak traktujesz milczenie, ciszę, a także słuchanie, które ma na celu otwarcie się
na działanie Ducha Świętego i na potrzeby drugiego człowieka?

Jak przestrzegasz milczenia umiarkowanego w ciągu dnia?

Czy zachowujesz milczenie kanoniczne?

ŚLUBY ZAKONNE

Ślub czystości

Jaka jest Twoja miłość do Chrystusa?

Czy dbasz o to, by sercem trwać przy Chrystusie?

Jaki trud podejmujesz, aby jednoczyć się z Panem?

Jak troszczysz się o zachowanie ślubu czystości?

Ku czemu kierujesz swoje myśli, pragnienia?

Czy jesteś wolna od nadmiernego przywiązania do ludzi?

Czy jesteś roztropna w myślach, słowach, spojrzeniach, w zachowaniu się?

Jak panujesz nad wyobraźnią?

Czy opierasz się zdecydowanie pokusom nieczystym?

Czy przez nieodpowiednią a niepotrzebną lekturę, film, niewskazane znajomości, nie narażasz się na te pokusy?

 

Ślub ubóstwa

Czy szanujesz dobro wspólne?

Czy nie wykorzystujesz własności Wspólnoty dla osobistych celów?

Czy nie starasz się o rzeczy zbyteczne, służące do wygody życia?

Czy nie wymagałaś dla siebie wyjątków np. w jedzeniu, w dysponowaniu czasem...?

Czy nie jesteś zbyt przywiązana do rzeczy, miejsc, pracy?

Czy nie masz takiego poczucia, że więcej Ci się należy, bo dobrze zarabiasz?

Czy nie wydawałaś pieniędzy bez pozwolenia Przełożonej?

Czy nie podejmujesz zbytecznych, a kosztownych podróży?

Czy nie kupowałaś rzeczy luksusowych, bardzo drogich, gdy wystarczyłyby tanie?

Czy Twój strój zewnętrzny ukazuje Twoje duchowe piękno, czy raczej podkreśla Twoją osobowość?

Czy z roku na rok ograniczasz swoje pragnienia i potrzeby?

 

Ślub posłuszeństwa

Jak traktujesz Przełożonych i jak ich słuchasz?

Czy nie zadajesz bólu Przełożonym brakiem zaufania, wypowiadaniem krytyk i sądów?

Czy nie krytykujesz za plecami Przełożonych ich decyzji, siejąc niezadowolenie, podejrzenia, uprzedzenia, lekceważenie?

Czy nie pozwalałaś sobie na domyślanie się motywów, jakimi się ktoś kieruje?

Czy jesteś lojalna wobec Przełożonych i osób, z którymi współpracujesz?

Jak reagujesz na polecenia i zarządzenia Przełożonych; czy widzisz w tym Wolę Bożą, słuchasz w duchu nadprzyrodzonym?

Czy prosisz o potrzebne pozwolenia, aby nie być samowolną?

Czy pomagasz Przełożonym modlitwą, życzliwością, wiernością, solidarnością we wszystkim?

Czy, gdy trzeba, potrafisz powiedzieć przełożonym wprost – z należnym szacunkiem – co w ich stosunku do sióstr, do wspólnoty wymaga zmiany, sprostowania?

Życie wspólnotowe

Czy zastanawiasz się, jakie zadanie stawia przed Tobą Pan Bóg w tej wspólnocie?

Czy wnosisz w życie wspólnoty pokój i radość, czy tworzysz różnego rodzaju napięcia przez nieustępliwość, nieżyczliwość, nerwowość, brak delikatności?

Jednoczysz, czy rozbijasz wspólnotę?

Czy wszystkie siostry traktujesz jednakowo; nie lekceważysz sióstr starszych, prostszych, o innym usposobieniu, temperamencie, wykształceniu, zdrowiu i nie unikasz ich towarzystwa?

Czy dokładasz starań, aby opanować swoje nastroje, humor, które przeszkadzają życiu wspólnemu?

Czy nie zajmujesz się zbyt często tym, by innych interesować swoją chorobą, swoimi dolegliwościami?

Czy masz świadomość, że kto kręci się cały czas wokół siebie, utrudnia życie we wspólnocie?

Czy nie narzucasz wspólnocie swoich poglądów, a lekceważysz poglądy innych?

Jak reagujesz na robione Ci uwagi?

Czy nie inicjujesz intryg, złośliwych plotek?

Czy umiesz odejść od krytykujących, stanąć w obronie dobrego imienia bliźniego?

Czy modlisz się za współsiostry przeżywające szczególne trudności?

Czy znajdujesz czas na rozmowę z siostrami; czy nie uczyniłaś sobie ze swojego pokoju „niezdobytej twierdzy”, aby mieć święty spokój od ludzkich spraw?

Jakie nosisz w sobie uczucia? Przez kogo czujesz się zraniona?

Czy stać Cię na trud przeproszenia?

Jak naprawiasz krzywdę wyrządzoną bliźniemu?

Czy to, czego oczekujesz, wymagasz od innych, sama tak czynisz?

Jak reagujesz na potrzeby drugich?

Jak okazujesz innym miłosierdzie?

Czy nie masz postawy roszczeniowej i pamiętasz, że nie dla Ciebie, ale przez Ciebie ma być lepiej?

 

Pokora

Czy starasz się uniżać w swoim sercu, wywyższając Jezusa?

Czy pozwalasz innym mieć rację?

Czy potrafisz pogodzić się z lekceważeniem, odrzuceniem, nie liczeniem się z Tobą?

Czy umiesz prosić i mówić otwarcie o tym, czego potrzebujesz,
czy też czujesz się wiecznie pokrzywdzona, a udajesz, że nie ma problemu?

Czy nie szczycisz się ze swych talentów, wiedzy, zdolności, inteligencji, pracy, urodzenia, stanowiska?

Czy nie jesteś zarozumiała, pyszna w myślach, słowach, czynach?

Czy innych nie poniżasz, krytykując?

Jak przyjmujesz od innych prawdę o sobie?

Czy potrafisz przyznać się do winy?

Czy stać Cię na to, aby sprostować obmowę, a zwłaszcza oszczerstwo, naprawić zgorszenie, które dałaś innym, przeprosić za obrazę?

Czy masz odwagę upomnieć tych, którzy czynią zło?

Czy z pokorą przyjmujesz wszelkie porażki i zaczynasz od nowa, czy nie ulegasz zniechęceniu?

Czy nie smucisz się, że nie jesteś taka wspaniała, jaką chciałabyś się wydawać?

Czy nie pozbawiasz siebie jakichś praw po to, by w gruncie rzeczy służyć swojemu „ja”?

Czy swoją działalnością, pracą nie „zasłaniasz” innych?

Czy nie ulegasz pokusie czucia się ważną? Czy zdajesz sobie z tego sprawę, że dopóki będziesz chciała coś znaczyć, nie będziesz zdolna przyjąć daru zbawienia?

Jak przeżywasz trudności; czy otwierają Cię one na Pana Boga; czy widzisz w nich formującą Cię Bożą Dłoń?

Czy dostrzegasz w sobie grzechy przeciw Bożej Miłości, czy przeciw własnej doskonałości?

Umartwienia

Czy wyrabiasz w sobie ducha ofiary i umartwienia?

Czy wynagradzasz Panu Bogu za zło, które dostrzegasz wokół siebie;
we wspólnocie,
w pracy, w świecie?

Czy nie jest tak, że jesteś dumna ze swoich umartwień i im bardziej po swojemu się umartwiasz, tym bardziej jesteś przekonana o swoich racjach?

Jak często i co mówisz o sobie? Czy pamiętasz, że kto się sam chwali jest biblijnie niemądry, gdyż odbiera Bogu możliwość zapłaty za uczynione dobro?

Czy Twoje umartwienia nie przeszkadzają bliźnim i nie utrudniają im życia?

Czy nie narzucasz swoich umartwień innym?

Czy potrafisz panować nad swoimi zachciankami, kaprysami?

Czy opanowujesz szorstkie słowa oraz „niecierpliwe wybuchy”,
aby nie doprowadzać do kłótni?

Czy przyjmujesz w duchu umartwienia „narzucone” Ci przez innych plany, pomysły, itp.?

Jak reagujesz na „złośliwe niespodzianki losu”?

 

Inne

Czy dbasz więcej o zewnętrzną stronę postępowania, czy o postawę serca?

Czy swoim nietaktownym zachowaniem nie drażnisz bliźnich?

Czy pamiętasz o szczerym uśmiechu i życzliwości wobec spotykanych ludzi?

Czy przez ignorancję i złośliwość nie zrażasz innych do siebie i Kościoła?

Jak wykorzystujesz dany Ci przez Boga czas?
Czy nie tracisz go na rzeczy zbyteczne i nikomu niepotrzebne?

Na co poświęcasz najwięcej czasu?

Ile czasu poświęcasz dziennie na troskę o wygląd zewnętrzny.
Czy ubierasz się dla Chrystusa, czy z chęci zwrócenia na siebie uwagi?

Czy nie zajmujesz innym cennego czasu?

Jakim pokusom najczęściej ulegasz?

Co robisz, aby usunąć okazję do złego?

Na czym polega Twój rzeczywisty problem? Z kim go omawiasz?

Na czym Ci najbardziej zależy i co konkretnie czynisz w tym kierunku?

Co najczęściej zarzucają Ci inni?

Czy jest coś, czego dotąd nie przebaczyłaś?

Czy walczysz z uprzedzeniami do innych?

Czy sumiennie przestrzegasz rozkładu przydzielonych zajęć?

Czy potrafisz pogodzić pracę z odpoczynkiem?

Czy w swoim postępowaniu jesteś odpowiedzialna?

Czy pamiętasz o oddawaniu pożyczonych rzeczy, a odkupieniu zniszczonych?

Jak dbasz o higienę życia, zdrowia? Czy nie ma w tym przesady?

Jak dbasz o stworzenia Boże?

Czy nie marnujesz wody, żywności?

Czy dbasz o czystość otoczenia?

Czy nie łamiesz przepisów ruchu drogowego?

Święta

Poniedziałek, XXIX Tydzień zwykły Rok A, I Dzień powszedn

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Galeria

Wyszukiwanie